Producenci
Słowenia na rowerze - pociągiem nad wąwóz Vintgar 0
Słowenia na rowerze - pociągiem nad wąwóz Vintgar

Słowenia na rowerze – pociągiem nad wąwóz Vintgar

Słowenia na rowerze

najpiękniej wygląda z samego rana, więc w pojedynkę, "skoro świt" wybieram się na zwiedzanie okolicy Jeziora Bohinjsko. Dzieciaki jeszcze śpią. Miasteczko powoli budzi się do życia. Słońce rozgrzewa górskie szczyty, a to świetna okazja to wykręcenia kilkunastu kilometrów w takich oto okolicznościach przyrody...

Wspaniały poranek, a przed nami jeszcze wycieczka pociągiem nad Wąwóz Vintgar. Zabieramy ze sobą oczywiście rowery i meldujemy się na stacji Bohinjska Bistrica. Żar leje się z nieba, jest naprawdę gorąco, szukamy cienia. To będzie wyczerpujący fizycznie dzień, ale przygoda motywuje nas do działania. Grzecznie czekamy na spóźniające się, słoweńskie pendolino:)

Słowenia na rowerze - wsiąść do pociągu...

Po kilku minutach nadjeżdża pociąg. Spalinowa lokomotywa, wagony całe w graffitti. Klimatyzacji brak, za to większość okien otwarta na oścież. Klimat naszych lat 90-tych. Będzie się działo! Przygodo trwaj:)

Całe szczęście, że oba Kubajki w wersji TRAIL są faktycznie lekkie. Rach ciach i zapakowane. Możemy ruszać. Bilety kupicie w pociągu. Są tanie jak barszcz (ok 7 Euro za naszą czwórkę + rowery), ale pamiętajcie o wzięciu ze sobą gotówki! Konduktor ma wprawdzie ze sobą terminal, ale w górach nie ma co liczyć na zasięg. Polecamy też drobne aby uniknąć kłopotu z wydaniem reszty.

W środku pociągu jest całkiem przyjemnie, miejsca na rowery aż nadto. Jedyne, co może być dokuczliwe to spory hałas w tunelach. Spokojnie da się wytrzymać. Wystarczy na chwilę zatkać uszy:)

Dużo ważniejsze jest to, co dzieje się na zewnątrz. Wspaniała przygoda krajobrazowa. Non stop jakiś mostek, rzeczka, pastwiska, zbocza gór. Widoki od których włos jeży się na głowie. W dodatku z niecodziennej, jakże ciekawej i stale zmieniającej się perspektywy.

Słowenia na rowerze - docieramy do Vintgar

Po niecałej godzinie spędzonej w pociągu docieramy do miejscowości Vintgar. Wypakowujemy rowery, zerkamy na mapę i ruszamy w stronę kanionu.

Jest piekielnie gorąco, więc pijemy ile wlezie, przy każdej nadarzającej się okazji. Przydrożny wodopój jest cały nasz:)

Od stacji kolejowej mamy jakieś dwa kilometry do wejścia, więc mozolnie pniemy się pod górę. Tutaj napęd 1x11 jest bardzo pomocny. W końcu "spinamy "porzucamy" nasze rowery i ruszamy dalej pieszo, znowu pod górę:)

Trzeba się trochę nachodzić. Dotarcie do początku kanionu zajmuje nam jakieś poł godziny (powrót jest już zdecydowanie krótszy). Meldujemy się przy kasach lekko podmęczeni, ale pełni nadziei na wielkie emocje i widoki nie z tej ziemi.

Słowenia na rowerze - Wąwóz Vintgar

Bilety skasowane, więc ruszamy przed siebie. Na początku tylko słyszymy wartki strumień, aby po chwili zbierać szczęki z podłogi. Co tam się dzieje!

Szmaragdowe odcienie, skały wyrzeźbione przez wartki nurt rzeki, kipiele, szum wody (czasami baardzo głośny), krystaliczna górska woda, ścieżka poprowadzona raz jednym, raz drugim brzegiem. Wydaje się, jakby to miejsce było magią samo w sobie!

Momentami instynktownie mocniej trzymamy się poręczy. Jest bardzo bezpiecznie, ale wiadomo... lepiej dmuchać na zimne. Tym bardziej, że woda na pewno jest lodowata:)

Raźnym krokiem dochodzimy do końca szlaku. Ostatni rzut oka na kończący trasę wodospad

i możemy się zbierać, tzn znowu mozolnie wspinać po schodach w stronę wyjścia:)

Słowenia na rowerze - Wąwóz Vintgar

to atrakcja wręcz obowiązkowa, miejsce obligatoryjne i basta:) Poza widokami, kolorami i krajobrazem cieszącymi oczy, w Wąwozie pobudzone są również pozostałe zmysły. Ogromny szum wody daje solidnie po uszach. przyjemna bryza potrafi miejscami solidnie zmoczyć, a w powietrzu dosłownie czuć zapach wilgotnych skał.

Sama trasa jest łatwa do przejścia, więc każde dziecko powinno sobie spokojnie poradzić. Jej przejście zajmuje około 30 minut. Nam się udało dotrzeć nad Wąwóz Vintgar nawet z rowerami, a kolejna atrakcja Słowenii była jeszcze przed nami. W planie mieliśmy przecież jeszcze Jezioro Bled, o czym przeczytacie lada dzień TUTAJ.

BAJKIDS.PL POLECAMY SIĘ!

Zapraszamy również do polubienia naszego profilu FB https://www.facebook.com/bajkids oraz profilu YouTube. Wasze lajki i komentarze będą dla nas pozytywnym sygnałem do dalszych rowerowych tripów. Jeśli bylibyście zainteresowani KUbajkami, a szczerze jest to, naszym obiektywnym zdaniem, lider wśród lekkich rowerów dla dzieci, choć jeszcze w Polsce nie tak znany jak np. Woom, zapraszamy do naszego sklepu internetowego https://bajkids.pl/, gdzie na hasło „rowerowedzieciaki” otrzymacie 5% zniżkę na wszystkie rowery!

Pozdrawiamy i do zobaczenia na rowerowym szlaku!

 

 

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl