Jezioro Garda na rowerach z dziećmi? Brzmi jak marzenie — i dokładnie tak było! To podróż, którą będziemy wspominać latami. Ruszyliśmy całą ekipą w stronę włoskiego raju, zabierając ze sobą rowery, kamper i ogromną chęć przygody. A wszystko zaczęło się od… Fiata Ducato z rocznika ’95, pożyczonego od znajomych. Raz jeszcze — Aga, Wojtek, DZIĘKI! 🚐❤️
Wyprawa kamperem z Warszawy nad Jezioro Garda: 1500 km start

Od dwóch dni kamper był już wypchany po dach, rowery solidnie zamocowane, dzieci w trybie turbo–eksytacji, torby dopięte na ostatni zatrzask. No to jak? Gotowi? Jezioro Garda na rowerach z dziećmi czas start!


Droga z Warszawy nad Gardę – 1500 km oczekiwań, emocji i dobrej energii
Wyjeżdżamy w sobotni poranek, celując w poniedziałkowy lunch w Riva del Garda — na północnym, najbardziej górskim i klimatycznym fragmencie jeziora. Chcieliśmy jak najdłużej poczuć alpejsko-śródziemnomorski klimat Gardy. Potem plan zakładał przeniesienie się bliżej toru Monza — bo wisienką na torcie miał być wyścig Formuły 1, a kibicujemy Maxowi Verstappenowi (chociaż Ferrari też kochamy 😉).

Przed nami 1500 kilometrów. Kamper to nie rakieta, ale emocje… kosmos!
Pierwszy nocleg: Niemcy, okolice Drezna
Pierwszy przystanek łapiemy już za Dreznem, korzystając z aplikacji Eurocampings. Pomocna, choć i tak najlepiej dzwonić bezpośrednio i pytać o wolne miejsca. Czasu na zwiedzanie Drezna nie było, bo cel był jeden: Italia! 900 kilometrów przed nami, więc lecimy dalej.

Bawaria – drugi nocleg i… pierwsze wakacyjne kąpiele!
W niedzielę docieramy pod Alpy i lądujemy na Campingu Brugger am Riegsee. Piękne miejsce, klimat totalnie bawarski, pogoda super — więc szybki skok do wody!



Okazało się, że w Bawarii zaczęły się ferie i wszystko było zajęte. SERIO: wszystko. Ale… Pani z recepcji uratowała nas, pozwalając zostać na terenie, gdzie kampery normalnie nie mogą stać. Ordnung muss sein? Nie zawsze! 😂
Rano szybkie śniadanko i jedziemy dalej.
Przez Brennero do Włoch – i w końcu… BON GIORNO GARDA!
Ostatnie 300 km to czysta magia: Alpy, serpentyny, tunele, widoki, które robią szczęko-opad. Kto jechał Brennero kamperem — ten wie.



W Austrii ostro w dół, hamulce na granicy płaczu, ale nasz Ducato z 1995 roku? ZDAŁ EGZAMIN. Włochy przywitały nas klasyczną mamma mia na wąskich zakrętach i lokalnym stylem jazdy. Ale co tam — jesteśmy na miejscu!



Meldunek w Riva del Garda – camping idealny!
Po dwóch dniach telefonów, pytań i polowania na miejsce trafiamy w punkt: Camping Bavaria – lokalizacja marzenie.
Z jednej strony:
- wejście do centrum Riva del Garda
Z drugiej:
- ścieżka rowerowa wzdłuż nabrzeża
- plaża
- jezioro
- knajpka
- góry
- infrastruktura rowerowa 10/10




Kto zna Rivę — ten wie: to jest RAJ. A kto nie zna — będzie chciał tam wrócić po pierwszym spacerze.
Jezioro Garda na rowerach – pierwsze kilometry i wielkie wow!
Kiedy już pozbieraliśmy szczęki z trawy, wskoczyliśmy na rowery i pojechaliśmy „obadać” okolice. Pierwsze lody (ale dlaczego nie ma z automatu?!), pierwsze widoki, pierwsze zachwyty.
Garda to klimat totalnie unikatowy:
- alpejskie zbocza
- śródziemnomorskie palmy
- najczystsze jezioro we Włoszech
- trasy rowerowe jak z katalogu
- setki miejsc na spacery
- knajpki, w których wszystko smakuje 10/10
- rowery wszędzie, nawet w promach
Więcej inspiracji znajdziesz też w naszej kategorii Trasy rowerowe z dziećmi Europa oraz Trasy rowerowe z dziećmi Polska







Pierwsza kąpiel – zimna, ale obowiązkowa
Woda tego dnia była… rześka. „Rześka” to bardzo dyplomatyczne określenie 😂 Po kilku minutach było strzelanie zębów i szybki powrót na koc. Ale widoki? Sztos.
Warto wiedzieć:
- dno jest kamieniste
- brzeg też
- warto mieć buty do wody
- albo chociaż klapki Wywrotka w wodzie bywa zabawna, ale trochę boli 😉



Nocny rekonesans taty – rower + zachód nad Gardą = poezja
Dzieci padły w 3 sekundy, więc tata wskoczył na rower i pojechał w stronę Malcesine. Wieczorami ruch jest minimalny, widoki bajkowe, światła miasteczka odbijające się w wodzie… magia.

Limone sul Garda z drugiego brzegu wygląda jak pocztówka. A do tego promy kursują często i przyjmują rowery — wielki plus.

Co dalej? Arco!
Kolejnego dnia wybraliśmy się do Arco — rowerowego królestwa. O tym przeczytasz w kolejnym wpisie: jezioro-garda-jedziemy-do-arco
Dlaczego warto wybrać Gardę na rodzinne rowerowe wakacje?
- trasy bezpieczne i piękne
- infrastruktura top
- jedzenie top
- klimat top
- woda czysta jak łza
- mnóstwo aktywności: supy, żagle, wspinaczka, trekking
- campingi na bardzo wysokim poziomie
- idealne miejsce na rowery dziecięce i lekkie rowery (np. KUbikes / Yupii)
FAQ – Jezioro Garda na rowerach z dziećmi
Czy Jezioro Garda jest dobre na rodzinne wycieczki rowerowe? Tak — szczególnie północ (Riva, Torbole). Trasy są płaskie, bezpieczne i widokowe.
Czy dzieci poradzą sobie na trasach przy Gardzie? Tak — większość tras jest odseparowana od aut, a nawierzchnia jest gładka.
Czy własne rowery to dobry pomysł? Tak — wypożyczenie roweru dziecięcego we Włoszech potrafi kosztować 20–40€ dziennie.
Czy kamperem łatwo dojechać nad Gardę? Tak, ale Brennero bywa strome — trzeba mieć sprawne hamulce i cierpliwość.
BAJKIDS.PL — dołącz do nas!
Jeśli tak jak my, kochasz aktywny wypoczynek i rodzinne wycieczki, upewnij się, że nie ominą Cię nasze kolejne relacje, trasy i inspiracje na weekendy.
Dołącz do nas:
Jeśli szukasz lekkiego sprzętu...
🛒 Odbierz 5% zniżki na wszystkie rowery! Złóż zamówienie na BAJKIDS.PL, a na hasło:
ROWEROWEDZIECIAKI
Pomożemy dobrać rower tak, żeby każde wyjście na trasę było przyjemnością, a nie walką ze sprzętem. Do zobaczenia na szlaku! 🚴